Blog stylowej kobiety

Kreuj swój styl. Inspiracje w zakresie mody, zdrowia, przyjemności.

Polsko, pokaż mi klasę …

1

Zastanawiam się ostatnio jak z klasą powiedzieć, że coś mnie wkur***? Nie znajduję żadnej, przekonującej mnie odpowiedzi. Mówi się, że ludzie, którzy dużo przeklinają mają tendencję do bycia szczerymi i z reguły można im zaufać. No dobra, ale damy nie przeklinają. Ganc egal w tym momencie z bycia damą. Na niektóre sprawy braknie komentarza i pozostaje wtedy tylko jedno, wielkie soczyste przekleństwo, tak na otarcie łez.

Baner

Lubię słuchać Lao Che i Kazika, bo wypowiadają oni swoje spostrzeżenia o naszym kraju w sposób, bardzo do mnie … trafiający. Cóż, nie żyje się tu lekko, a nawet,  jak to mówiła moja kumpela: „u nas cięgle, ten sam shit”. Bezustanny, permanentny… osłabiający. Shit, o który walczyli dziadkowie i pradziadkowie, a których synowie i wnuczkowie rozgrabiają teraz to, co wywalczone przez tamtych skrwawione ręce. Nie chcę mi się już wspominać tych wojen i nadmuchiwać tego patosu. Basta, przekuwam szpilką ten balon, bo życie częściej jest sflaczałe i rozczarowujące, niż prężne i wzlatujące ku niebu. Bądźmy poważni, patrzmy na to, co tu i teraz, bo lata lecą, a życie jedno. No więc Lao Che śpiewał w Hydropiekłowstąpieniu, że artysta Noe stąpał po gnoju, a smród się go nie imał. Przykro mi to stwierdzić, ale na kulturę u nas, to nie ma hajsu. Kur… z klasą złowrogo błyska mi po kątach, gdy o tym pomyślę! Noe i tak nie zostanie doceniony, a wszyscy co patrzą na niego z podziwem, potępieni. Teraz już wiem czemu tak wielu agresywnych słowem artystów mamy u nas na pomorzu. Gówno śpiewa o zabijaniu, nienawiści i śmierci, a ten, którego nazwiska nigdy nie pamiętam …. – Mr Tymański naparza z przytupem o … wszelakim gównie, w gównie zawartym na przestrzeni całej swojej, długoletniej już twórczości. Tak mi bliscy w tym momencie kochani Pomorzanie, w momencie poszukiwania odpowiedzi na pytanie, jak z klasą powiedzieć, że coś mnie wkur****

Baner
Powiew świeżości znad Skandynawii i oświeconych mędrców ze wschodu trzaska prawdą po twarzy. Mam ochotę w takiej chwili po prostu powiedzieć, żeby mnie ta Polska zostawiła w spokoju, że mam jej dosyć, że potrzeba nam dystansu! Potrzebuję teraz schować się gdzieś w naciągniętym kapturze i patrzeć jak złości trzaskają mi po kątach. Zaciskać pięści i zęby i w iskrach flaczeć jak balon. No i tu przychodzi taka refleksja podsumowująca, która zazwyczaj pada w takich wylewnych frustracjach, mianowicie: „spakuj swój majdan i powiedz Polsce „sayonara”, dziewczynko”. Wyjechać gdzieś, gdzie są palmy i żyje się lepiej, gdzie można spełniać swoje marzenia, bo są na to pieniądze i jest dużo Słońca. Mężowie nie muszą wyjeżdżać za chlebem na zachód czy północ, tylko godziwie zarabiać pieniądze w pracy adekwatnie do zużytej w niej energii, zjadając potem obiad przy rodzinnym stole. Generalnie wszystko gra i można nawet zostać Królem Świata z kokosem w ręce jak się chce, bo przecież jak jest pieniądz, to jest wszystko. No, ale chwila, czy nie wydaje się Wam, że w tej bajkowej rzeczywistości jednak czegoś brakuje. Nie ma polskiego chleba, rodzimej mowy na ulicach, polskich wiadomości w TV, zapachu gotowanych przez sąsiadów gołąbków na korytarzu, no i takiego wspólnego wspierania się w trudach i niedoli. Nie ma też ducha artystów polskich, co jednak tą Polskę komentują tak, jak potrafią i dzięki temu, żyje się nam tu trochę lepiej. Pomimo, że w klatce, to jednak u siebie. I chociaż klatka pordzewiała od łez, to zapachy te same co w dzieciństwie i widoki swojskie rozpościerają się między szczebelkami.  Życie na emigracji nie jest takie złe, „bo przecież człowiek wszystko przetrzyma”, jak to śpiewał Kazik w „Zielonych kartach”.

Zastanawiam się usilnie, co takiego chcę Wam zakomunikować Kochani o stylu, w tym tekście. I myślę sobie tak, że stylowa kobieta, to nie taka nadmuchana, sztywna dama pełna dystynkcji i patosu, tylko miękko – twarda kobieta, która ma złości i bywa rozczarowująca, tak samo jak rozczarowujący bywa jej rodzimy kraj. Rozumie ona jednak, że czasami należy poskromić swoje emocje na rzecz dobra własnego i ogółu i wykazać się np. dyplomacją, która zawsze była, jest i będzie w cenie. Kobieta ze stylem to kobieta z pazurem, która akceptuje siebie w swej lepszej tudzież gorszej prawdziwości.  Poczucie tej prawdziwości powoduje zaś u niej, że nadal się zastanawia jak ładnie i grzecznie  powiedzieć, że coś ją wkur***.  Dyplomacja ma wiele znaczeń, a każde z nich wydaje się interesujące w tym wątku. W każdym razie tam, gdzie dyplomacja, tam savoir vivre zachowania, jak i dobrego wyglądu. Oto kilka informacji i przykładowych stylizacji na jesień, Kochani.

Baner

Kobieta w dyplomacji

Formalny strój dla kobiety to strój wizytowy bądź wieczorowy wkładany na jakąś specjalną okazję, na którą otrzymuje ona bardzo często specjalne zaproszenie. Może to być kostium, krótka sukienka koktajlowa, suknia wieczorowa bądź balowa. Kobieta w dyplomacji unika strojów ekstrawaganckich, wyrażających charakter lub artyzm. W doborze stroju stawia raczej na prostotę i elegancję. Liczą się: odpowiednio dobrany krój do sylwetki, zharmonizowane barwy oraz gatunek tkanin i rodzaje dodatków. Kobieta w dyplomacji pozostaje otwarta na różne stroje, zależnie od rodzaju okoliczności, rangi protokolarnej oraz pory roku i dnia.

Dress code wg Minsterstwa Spraw Zagranicznych

  1. Kostium ze spódnicą/ spodniami/ sukienka (do kolan)
  2. Stonowane kolory: czerń, odcienie szarości, granat, brąz, bordo
  3. Buty zakrywające palce, tzw. czółenka, niewysoki obcas
  4. Pończochy lub rajstopy – bez względu na porę roku
  5. Dyskretny makijaż i manicure (makijaż naturalny i stonowany, manicure – krótkie paznokcie, lakier w stonowanym kolorze)
  6. Stonowana, pojedyncza biżuteria i dobrane do stroju dodatki
  7. Włosy krótkie – starannie ułożone, włosy dłuższe niż do ramion – upięte lub związane
  8. Okulary (jeżeli są używane) dopasowane do całości stroju.

Sukienki koktajlowe

f91d7d627b4b9b8ccc031878d7d31245

SO251E063-F11@5

446481f51bb68fb8d78c261e41cd0606

NL051E015-J11@7

2SW51E04S-A11@5

634f56279a5ebb9dc5cc298bd87b20f9

AN651EA0Q-Q11@3

M3221CA0M-I11@12

AN651EA0N-F11@7

Sukienki wieczorowe

LM121C09V-J11@14LM121C09V-J11@10

10780517-1412327392-189366

 

LX021C00H-B11@12LX021C00H-B11@1110795995-1418053695-241717

SG721C007-N11@7SG721C007-N11@10

10688055_3423340_1000

 

11125673_5524593_1000

11019169_4906905_1000

Baner

One Comment

  1. Anna

    Świetna stylizacja, super blog !
    Ostatnio miałam rozmowę o pracę i poszłam tam ubrana „biało-dżinsowo”.
    Przyznam, że zaczerpnęłam inspiracji z Twojego bloga 🙂
    No i nie do wiary co mi się podczas niej przytrafiło.
    Cała historia u mnie!

    Odpowiedz

So, what do you think ?